Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

ŁAZISKA

Lekcja historii

2018-03-28 10:57

Anna Gliwa
Edycja lubelska 13/2018, str. VIII

Paweł Wysoki
Wśród uczestników uroczystości – syn i wnuk Witolda Iłłakowicza

Z okazji 110. rocznicy urodzin śp. mjr. Jerzego Olgierda Iłłakowicza ps. Zawisza i 100. rocznicy urodzin śp. ppor. Witolda Iłłakowicza ps. Doliwa, w kaplicy w Łaziskach zostały odsłonięte tablice upamiętniające bohaterów II wojny światowej. Uroczystość zorganizowali Roman Radzikowski – wójt gminy Łaziska, Małgorzata Iłłakowicz – prezes Fundacji Wiara i Wola oraz ks. Krzysztof Kozak – proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opolu Lubelskim.

Pamięć o bohaterach

Religijno-patriotyczne wydarzenie zgromadziło mieszkańców nadwiślańskiej gminy, przedstawicieli różnego szczebla władz i formacji mundurowych z Wojskiem Polskim oraz liczne poczty sztandarowe. W uroczystości udział wzięli m.in. wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, starosta opolski Zenon Rodzik, dowódca Batalionu Dowodzenia Wielonarodowej Brygady mjr Michał Szmajda, dowódca 22. Batalionu Lekkiej Piechoty z 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej ppłk Sławomir Mizaga oraz członkowie okręgu lubelskiego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z Lublina i Chełma. Podczas spotkania wojewoda odznaczył śp. Jerzego Iłłakowicza „Zawiszę” Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, nadanym pośmiertnie przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Odznaczenie przyjął bratanek Witold Iłłakowicz.

– Jesteście pototkami wybitnego Polaka, który przysłużył się niepodległości państwa polskiego i wolności narodu polskiego – mówił P. Czarnek do rodziny odznaczonego Iłłakowicza. – Bardzo się cieszę, że te uroczystości odbywają się w 100-lecie urodzin jego brata Witolda, że możemy z dumą wspominać naszych przodków, którzy służyli w Narodowych Siłach Zbrojnych i w Brygadzie Świętokrzyskiej. Jerzy Olgierd „Zawisza” Iłłakowicz był wybitnym żołnierzem, wybitnym Polakiem, zaangażowanym w całość boju na rzecz niepodległości państwa polskiego i zasłużył się RP, za co w imieniu państwa polskiego mam honor i zaszczyt podziękować, przekazując rodzinie to jedno z najwyższych odznaczeń państwowych – podkreślił wojewoda.

Reklama

Dla Ojczyzny

Ważnym elementem uroczystości była Msza św. św. sprawowana przez ks. Adama Lemieszka z Piotrawina i ks. Krzysztofa Kozaka z Opola Lubelskiego. W homilii ks. Kozak przywołał historię kaplicy w Łaziskach, która na potrzeby kultu została ofiarowana Kościołowi przez matkę bohaterów – Helenę z Kleniewskich Iłłakowicz. Kaplica mieści się w dawnych dworskich czworakach; została erygowana w grudniu 1937 r. – Została ofiarowana z dobroci serc, życzliwości, wielkiej wiary i przywiązania do Kościoła katolickiego. Po wojnie, w czasach PRL-u, gdy budynek podupadł i władza nosiła się z zamiarem zlikwidowania kaplicy, a przedwojenne dokumenty zaginęły, darowiznę potwierdził syn Heleny, Adam – przypomniał Ksiądz Proboszcz. – Dziś oddajemy chwałę przodkom rodziny Iłłakowiczów, którzy nie żałowali grosza, byli przywiązani do Kościoła i wiary. Nie byłoby bohaterów: Witolda i Jerzego, gdyby w rodzinnym domu nie wyrośli na wierze w Jezusa Chrystusa. Dziękujemy Iłłakowiczom, że doprowadzili do tej chwili i dali nam wspaniałą lekcję historii – podkreślał kapłan.

Ci, którzy przez lata byli świadomie zapomniani lub oczerniani, doczekali się w kaplicy w Łaziskach pamiątkowych tablic, które odsłonili syn i wnuk Witolda Iłłakowicza. Starszy z braci, Jerzy Olgierd (1908-84) był wszechstronnie wykształconym działaczem organizacji podziemnych w czasach II wojny światowej, żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych, współtwórcą konspiracyjnej organizacji katolicko-narodowej „Związek Jaszczurczy”. Po wojnie był oficerem łącznikowym w armii USA; zmarł na emigracji. Młodszy, Witold (1918-66), był żołnierzem AK i uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Jak w wykładzie podkreślał Rafał Drabik z lubelskiego oddziału IPN, bracia Iłłakowiczowie są przykładem tego, jak można służąc w różnych organizacjach, wspólnie walczyć o dobro Polski i złożyć jedną daninę Ojczyźnie.

Tagi:
rocznica tablica pamiątkowa

Upamiętnili wychowawcę

2018-04-18 12:13

Agata Zawadzka
Edycja zielonogórsko-gorzowska 16/2018, str. VI

Agata Zawadzka
Pamiątkowa tablica na budynku I LO w Gorzowie

O tym, że śp. ks. prał. Witold Andrzejewski był charyzmatycznym człowiekiem, który przez całe życie zrobił dużo dobrego, nie trzeba nikogo przekonywać. Duszpasterz „Solidarności”, założyciel gorzowskiego Duszpasterstwa Akademickiego i honorowy obywatel Miasta Gorzowa to tylko nieliczne z jego tytułów. Jednak oprócz tego, co pierwsze przychodzi nam na myśl na wspomnienie duchownego, warto zaznaczyć, że był on również wychowawcą i duchowym przewodnikiem wielu młodych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Siła Różańca

2018-04-18 07:57

Prosta modlitwa, która może tak wiele. A właściwie – wszystko. Poruszyć serce konkretnego człowieka i zmieniać świat. Różaniec.


Dlaczego właśnie ta modlitwa jest tak bardzo ważna dla nas katolików? Dlaczego właśnie poprzez tą modlitwę Matka Boża może przemieniać nasze życie?

W pierwszym odcinku nowej produkcji „Siła Różańca” przygotowanej przez Fundację Holy Mary Team, sens i cel modlitwy różańcowej pomogą nam odkrywać Wincenty Łaszewski, o. Stanisław Przepierski OP, br. Grzegorz Filipiuk OFMCap oraz Grzegorz Kasjaniuk – znawcy tematyki różańcowej i świadkowie mocy tej modlitwy.

O. Stanisław Przepierski OP przypomina, jak bardzo Matce Bożej zależy, abyśmy realizowali wezwanie Chrystusa do nieustannej modlitwy. Różaniec to modlitwa, która daje przestrzeń Bogu, by cały mógł działać w naszym życiu, by według swojej woli zmieniał ludzkie serca i świat – wskazuje Wincenty Łaszewski. To modlitwa prowadząca do trwania w nieustannej obecności Boga. Chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego i po co właśnie jest Różaniec? Obejrzyj pierwszy odcinek nowej produkcji i poznaj „Siłę Różańca”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem