Reklama

Diakonat – służba miłości

2018-05-09 10:54

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 19/2018, str. III

Patryk Kułaga
Bp Mieczysław Cisło udzielił święceń przez nałożenie rąk

W bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie 5 maja bp Mieczysław Cisło udzielił święceń diakonatu 6 alumnom Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. 5 z nich zostało wyświęconych dla archidiecezji lubelskiej, a 1 dla diecezji charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie

Podczas Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło z udziałem kilkudziesięciu kapłanów, w tym 3 infułatów: ks. Kazimierza Bownika, ks. Edmunda Markiewicza i ks. Grzegorza Pawłowskiego, święcenia otrzymali: Rafał Bratos z parafii pw. św. Michała Archanioła w Wysokiem, Mateusz Godek z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kraczewicach, Mateusz Golec z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim, Szymon Majewski z parafii pw. św. Barbary w Łęcznej, Tomasz Sawicki parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie oraz Adam Sowa z parafii pw. Jana Chrzciciela w Bychawie. Dzień wcześniej w kościele seminaryjnym rektor MSD ks. Jarosław Marczewski z upoważnienia abp. Stanisława Budzika przyjął od kandydatów do święceń Wyznanie Wiary, składne w obecności całej wspólnoty seminaryjnej. W dzień święceń nowym diakonom towarzyszyli rodzice, krewni i przyjaciele oraz wierni z Chełma. Przed przyjęciem diakonatu alumni zobowiązali się do zachowywania celibatu, codziennej modlitwy Liturgią Godzin oraz do posłuszeństwa biskupowi. – Święcenia diakonatu udzielane są dla służby, dla posługi miłości – mówił podczas Liturgii bp Mieczysław Cisło. Jak wyjaśniał, ta służba nigdy się nie kończy i polega na głoszeniu Słowa Bożego, celebracji nabożeństw, zanoszeniu Wiatyku chorym oraz na asystowaniu przy zawieraniu małżeństw. – „Officium caritatis” ma swoje źródło w Wieczerniku, gdy Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy umył uczniom nogi. Jezus jest pierwszym diakonem, który pokazuje nam, jak służyć bliźnim. Diakonat to posługa wobec człowieka w miłości miłosiernej w imieniu Jezusa – mówił Ksiądz Biskup. W homilii bp Cisło przypomniał, że Chrystus powołuje do służby imiennym wezwaniem i na wybranych spogląda z miłością. Odwołując się do historii powołania Apostołów, którzy zapamiętali czas wezwania pójścia za Chrystusem ze szczegółami, oraz do historii spotkania z Jezusem bogatego młodzieńca, Ksiądz Biskup mówił: – Nie wiem, jakie bogactwo nowi diakoni zostawili w domach, ale, by pójść za Chrystusem, na pewno zostawili bogactwo swojej młodości, marzeń i rodzących się w sercach planów. W zmaganiu się ze sobą zawierzyli Jezusowi. Piękno kapłaństwa to piękno miłości, którą oddaje się Jezusowi, wybiera się Go ponad wszelkie miłości świata; zamienia się raz powiedziane „tak” na wierność wszystkich dni. Bp Cisło zaapelował do zgromadzonych w chełmskiej bazylice, by otaczali modlitwą nowych diakonów, aby ci, których Bóg wezwał do służby miłości, mogli całym sercem i duszą przyjąć Chrystusową łaskę; by wszystkie siły, czas i serce zawsze oddawali Jezusowi; by byli Jego obrazem wśród świata. Ksiądz Biskup wezwał też do modlitwy o nowe powołania kapłańskie, by we współczesnym świecie nie zabrakło tych, którzy będą głosić Słowo Boże i sprawować sakramenty. – Trzeba iść szlakiem dziedzictwa duchowieństwa polskiego, które w przeszłości dobrze zdało egzamin wierności Bogu i Kościołowi oraz solidarności z narodem – podkreślał.

Tagi:
diakonat

Nowi diakoni diecezji

2018-12-12 07:49

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 50/2018, str. I

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny była dniem szczególnie podniosłym dla wspólnoty Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Alumni z roku IV otrzymali posługę akolitatu, zaś ich starsi koledzy zostali przyjęci do grona kandydatów do święceń. Diecezja otrzymała także nowych diakonów

Kl. Tomasz Dragańczuk
Nowi diakoni naszej diecezji

Sakrament święceń w stopniu diakonatu otrzymało dwóch alumnów. Mateusz Topolski i Rafał Lisicki. Al. Topolski święcenia diakonatu przyjął w sobotę 8 grudnia w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Paradyżu, zaś al. Lisicki – w kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji w Gubinie dzień później, czyli 9 grudnia.

Diakon, w tradycji Kościoła, to obok prezbiteratu i biskupstwa najniższy stopień sakramentu święceń. W kapłaństwie Jezusa Chrystusa uczestniczą dwa stopnie: czyli biskupstwo i prezbiterat. Diakon zaś jest święcony do pomocy kapłanom i służenia Kościołowi. Aby móc przyjąć święcenia diakonatu, alumni musieli przeżyć wymagane prawem kanonicznym rekolekcje. Odprawili je w odosobnieniu w dawnym klasztorze sióstr urszulanek w Paradyżu.

8 grudnia odbyły się jeszcze dwa inne obrzędy. Alumni roku V: Łukasz Bajcar, Dawid Klepusewicz, Paweł Mikołajczak, Wojciech Lisiewicz i Grzegorz Zajadlak zostali włączeni do grona kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. Dokonuje się to podczas tzw. kandydatury, czyli przyjęcia kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. – Obrzęd przyjęcia kandydatów do diakonatu i prezbiteratu odbywa się po stwierdzeniu, że decyzja przyjęcia święceń jest wystarczająco dojrzała i poparta niezbędnymi uzdolnieniami. Zamiar przyjęcia święceń ma być publicznie wyrażony przez kandydatów i publicznie przyjęty przez biskupa – wyjaśniają teksty liturgiczne.

Ostatnim obrzędem sprawowanym w święto Matki Bożej w Paradyżu było udzielenie posługi akolitatu. Otrzymało go dwóch alumnów IV roku: Mateusz Dąbrowski i Konrad Jasiewicz.

Nowych diakonów oraz kandydatów do święceń i akolitów polecamy opiece Matki Bożej Ozdobie Paradyża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Kzenon/pl.fotolia.com

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Franciszek: służyć Panu to słuchać i wprowadzać Jego Słowo w czyn

2019-01-20 12:34

st (KAI) / Watykan

„Służenie Panu to słuchanie i wprowadzanie Jego Słowa w czyn” – powiedział papież w rozważaniu poprzedzającym niedzielną modlitwę „Anioł Pański”. Ojciec Święty komentując czytany dzisiaj fragment Ewangelii (J 2, 1-11), opisujący cud w Kanie Galilejskiej podkreślił, że programem życia chrześcijanina jest wypełnianie zalecenia Matki Jezusa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Margita Kotas

Na wstępie Franciszek zauważył, że nieprzypadkowo na początku życia publicznego Jezusa umiejscowiona jest ceremonia zaślubin, ponieważ w Nim Bóg poślubił ludzkość. „Jezus objawia się jako oblubieniec ludu Bożego, zapowiedziany przez proroków i objawiający nam głębię relacji, która nas z Nim jednoczy: jest to nowe przymierze miłości” – stwierdził papież. Dodał, że przemieniając wodę w wino Jezus przemienił Prawo Mojżeszowe w Ewangelię niosącą radość.

Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę na kluczowe słowa cytowanego fragmentu – wypowiedziane przez Maryję do sług w Kanie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. „Służenie Panu to słuchanie i wprowadzanie Jego Słowa w czyn. Jest to proste i istotne zalecenie Matki Jezusa, program życia chrześcijanina” – wskazał Franciszek. Papież zakończył swoje rozważanie wezwaniem: „Niech Najświętsza Dziewica pomoże nam pójść za jej zachętą: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie», abyśmy mogli w pełni otworzyć się na Jezusa, rozpoznając w codziennym życiu znaki Jego ożywczej obecności”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem