Reklama

Błogosławieństwo wdowy

2018-07-10 14:48

PB
Edycja bielsko-żywiecka 28/2018, str. I

Robert Karp
Pierwsze w historii diecezji błogosławieństwo wdowy

Biskup Piotr Greger przewodniczył liturgii połączonej z obrzędem błogosławieństwa wdowy. Było to pierwsze tego typu wydarzenie w historii diecezji bielsko-żywieckiej. Zwyczaj błogosławienia wdów znany był już w starożytnym Kościele. Na taką formę publicznego ofiarowania Bogu swojego wdowieństwa po raz pierwszy w ponad 25-letniej historii diecezji bielsko-żywieckiej zdecydowała się Barbara Kos, mieszkanka Międzybrodzia Bialskiego. W stan błogosławionych przez Kościół wdów, kobietę włączył bp Piotr Greger podczas liturgii celebrowanej 30 czerwca w bielskiej katedrze św. Mikołaja.

W homilii Biskup wyjaśnił, że każdy uczeń Chrystusa świadomy swojego posłannictwa nie może zatrzymywać się w drodze, która posiada swoją dynamikę. – Na tej drodze kroczą wszyscy ci, którzy próbują na miarę swoich możliwości naśladować swojego Mistrza i Pana na tyle, na ile to jest możliwie i w sposób przez Pana Boga przewidziany. I do grona tych osób należy pani Barbara – mówił Biskup, wyjaśniając, że przez posługę Kościoła wdowa otrzymuje Boże błogosławieństwo i łaskę posłania do dawania świadectwa o mocy Bożego słowa. Dodał także, że taka forma życia jest naśladowaniem świątobliwych wdów, które Pismo Święte ukazuje jako przykład życia poświęconego Bogu, rodzinie i innym ludziom.

Biskup odwołał się także do wydarzenia zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. – Miłując męża, kochała w nim samego Zbawiciela, a kiedy mąż zakończył życie i odszedł do Pana, pani Barbara jako osoba cywilnie i kanonicznie wolna zapragnęła całkowicie oddać się Chrystusowi. Dziś ponownie prosi o dary Ducha Świętego, aby jej związek z Chrystusem jeszcze bardziej się umocnił – wyjaśniał teologię stanu wdowieństwa bp Greger.

Reklama

Na początku kandydatkę do błogosławieństwa przedstawił biskupowi o. Zygmunt Moćko OFM odpowiedzialny za trzyletnią formację wdowy. Na sam obrzęd błogosławieństwa złożyły się wezwanie Ducha Świętego oraz modlitwa Biskupa: – Niech oddana modlitwie, pokucie i dziełom miłosierdzia wpatruje się w niebo, które jest ojczyzną pielgrzymów tej ziemi. Pomóż jej naśladować ewangeliczne wdowy, które trwały na modlitwie, dzieliły się swoim wdowim groszem z potrzebującymi i doznawały szczególnej pomocy ze strony Zbawiciela – mówił Biskup i wręczył pobłogosławionej wdowie krzyż i księgę Liturgii Godzin.

49-letnia Barbara Kos od czternastu lat żyje w stanie wdowieństwa. Ma dwie córki i jednego syna. Decydując się na wstąpienie w szeregi pobłogosławionych przez Kościół wdów, nawiązuje do starożytnej tradycji chrześcijańskiej konsekracji dziewic i błogosławienia wdów, która współcześnie zaczyna się odradzać. W diecezji bielsko-żywieckiej jak dotąd żyje 5 dziewic konsekrowanych, do których dołączyła pobłogosławiona przez Biskupa wdowa.

Tagi:
wdowa wdowy konsekrowane

Życie w modlitwie i posłuszeństwie Bogu

2018-06-20 08:09

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 25/2018, str. I

Ks. Sławomir Marek
Anna Oleksy została włączona do grona osób konsekrowanych

Urodziła się 5 lipca 1953 r. we Wrocławiu. Jej rodzice przybyli na Dolny Śląsk jako repatrianci – ojciec z Wołynia, a mama z okolic Stanisławowa. Osiedlili się w Pichorowicach i w tutejszym kościele zawarli sakramentalny związek małżeński. Była najmłodszym z trojga rodzeństwa, gdyż po jej narodzinach pojawiły się komplikacje i matka zmarła, a wychowaniem dzieci zajęła się babcia. We wrześniu 1975 r. wstąpiła w związek małżeński i w szczęśliwym małżeństwie żyła aż do 2003 r., kiedy to mąż umarł na chorobę nowotworową. Towarzyszyła mu aż do końca. Tak mniej więcej wygląda bardzo skrótowe curriculum vitae Anny Oleksy i pewnie nie przytaczalibyśmy go tutaj, gdyby nie Dzień Kobiet 2014 r.

Podczas pielgrzymki na Jasną Górę, którą odbyła w intencji swoich dzieci, usłyszała wyraźny głos Ducha Świętego, aby całe swoje życie poświęcić bez reszty Bogu. Rok później oświadczyła swojemu proboszczowi ks. kan. Stanisławowi Przeradzie z Pichorowic, że ma pragnienie zostać wdową konsekrowaną. Wraz z nim udała się do bp. Ignacego Deca, żeby rozeznać autentyczność takiego powołania. Ponieważ Ksiądz Biskup wyraził zgodę, pani Anna rozpoczęła zgodnie z wytycznymi Episkopatu Polski trzyletnie przygotowanie do życia w służbie Bogu. W tym czasie pogłębiała zarówno swoją wiedzę, jak i formację duchową. Kiedy upłynął czas przygotowania pod okiem proboszcza, ponownie oboje udali się do Biskupa z prośbą o włączenie kandydatki do grona osób konsekrowanych, który wyznaczył dzień konsekracji na uroczystość Trójcy Przenajświętszej 2018 r.

Tu warto wspomnieć, że wdowa konsekrowana nie jest siostra zakonną. Niegdysiejsza Kongregacja ds. Życia Zakonnego została przekształcona w Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Zatem życie zakonne nie jest jedyną formą życia konsekrowanego. Mamy też instytuty świeckie, stowarzyszenia apostolskie, a ostatnio słyszymy o indywidualnych formach życia konsekrowanego. Do tych ostatnich należą: dziewice konsekrowane, wdowy konsekrowane, a także pustelnicy i pustelnice. Nie są to nowe formy, bo istniały już w pierwszych wiekach Kościoła. Jednak teraz wracają. Osobą konsekrowaną jest ta, która należy do jednej ze wspomnianych form życia konsekrowanego. Wchodzi się do nich przez złożenie ślubów i modlitwę Kościoła. „Na zewnątrz członkowie instytutów świeckich niczym specjalnym nie wyróżniają się w swoich środowiskach. Żyją w czystości, mieszkając we własnych domach, czasem z rodzicami lub rodzeństwem. Nie prowadzą zatem życia wspólnotowego w takim sensie, jak osoby zakonne w klasztorach i nie noszą specjalnego stroju, tzn. habitu. Instytuty świeckie stanowią jednak wspólnoty w pełnym tego słowa znaczeniu, bo jednoczy je wspólne powołanie i inne duchowe więzy, czego wyrazem są np. miesięczne spotkania poświęcone formacji duchowej. Codziennie też modlą się za siebie nawzajem i wspierają się w różnych sytuacjach życiowych. Każdy żyje we własnym środowisku, wykonując wyuczony zawód i zarabiając na siebie” – jak dowiadujemy się w jednym z opracowań.

To „ukrycie” w swoim środowisku ma na celu oddziaływanie apostolskie przede wszystkim przykładem głębokiego życia moralno-duchowego, kompetencją i solidnością pracy, umiejętnością nawiązywania właściwych relacji z otoczeniem.

Szczególnym zainteresowaniem nowo konsekrowanej wdowy z Pichorowic jest apostolat osób konających. Z wielkim poświęceniem zachęca, a wręcz nakłania do modlitwy za konających, co – jak zauważył proboszcz podczas uroczystości konsekracji – jest potrzebą czasu, bo ludzie coraz rzadziej pamiętają o potrzebie modlitwy w chwili przejścia bliskich do życia wiecznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do Polaków: odważnie głoście wieść o zmartwychwstaniu Pana

2019-04-24 10:19

st (KAI) / Watykan

Do odważnego głoszenia wszystkim radosnej wieści o zmartwychwstaniu Pana Jezusa zachęcił papież pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. Bracia i siostry, przeżywamy radość Wielkiej Nocy. Nasze serca przenika dźwięk rezurekcyjnych dzwonów. Przypominają nam one, że Chrystus umarł, zmartwychwstał, żyje, jest obecnych w nas i w swoim Kościele. Wzywają nas byśmy z odwagą Apostołów głosili wszystkim tę radosną wieść o Jego zmartwychwstaniu. Niech świadectwo wiary umocni naszych braci, obudzi serca wątpiących i pomoże im odnaleźć i spotkać Chrystusa. Z serca błogosławię wam i waszym bliskim.

Papieską audiencję streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, kontynuujemy katechezę na temat piątej prośby „Ojcze nasz”, zastanawiając się nad wyrażeniem: „jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6,12). Uświadamiamy sobie, że ”wszyscy jesteśmy dłużnikami wobec Boga i braci. W życiu często przychodzi nam przecież prosić o przebaczenie. Myśląc o naszym postępowaniu, o grzechach, zaniedbaniach, urazach często wołamy: „odpuść nam nasze winy”. Skoro Bóg przebacza nam, to i my powinniśmy przebaczać bliźnim. Pan Jezus nauczał o tym w swoich przypowieściach, np. w tej o nielitościwym dłużniku. Pamiętamy sługę, który miał wielki dług wobec króla: dziesięć tysięcy talentów! Suma niemożliwa do spłacenia. Niespodzianie dług ten zostaje mu darowany. On sam nie potrafi jednak darować długu swemu współsłudze, który był mu winien zaledwie sto denarów. Nie przyjął jego błagań ani wyjaśnień. Dlatego sługę, któremu król wiele darował spotyka potępienie i kara. Także i my, jeśli nie usiłujemy przebaczać, nie oczekujmy przebaczenia. Jeśli nie kochamy, nie oczekujmy miłości. Pamiętajmy, że słowem, uściskiem dłoni, uśmiechem możemy przekazać innym to, co otrzymaliśmy najcenniejszego: przebaczenie. Niech to będzie naszym zwyczajem.

W dzisiejszej audiencji udział wzięła między pielgrzymi z Biura Podróży „Itaka” z Opola.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem