Reklama

Młodzi dla środowiska

Historyczna inauguracja

2018-10-31 08:30

Anna Gliwa
Edycja lubelska 44/2018, str. I

Agnieszka Marek
Andrzej Duda przekazał społeczności akademickiej biało-czerwoną fl agę, znak polskiej tożsamości, dumy i jedności

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II oficjalnie rozpoczął nowy rok akademicki. Inauguracja odbyła się 21 października z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy i prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka

Uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele akademickim pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka. – Sprawujemy tę Eucharystię w 100. rocznicę odrodzenia i zmartwychwstania naszej ojczyzny, a jednocześnie w 100-lecie naszego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. To ten uniwersytet, jak kiedyś powiedział Prymas Tysiąclecia, był pierwszym śpiewem odrodzonej ojczyzny – mówił na początku Liturgii abp Stanisław Budzik, Wielki Kanclerz KUL. W homilii Prymas Polski podkreślał, że w zdobywaniu wiedzy i w reagowaniu na wciąż nowe wyzwania ważna jest droga, jaką idzie uniwersytet. Ma to być droga wierności stuletniej tradycji i otwarcia się na to, niesie współczesność. Prymas życzył uniwersytetowi wytrwałości w łączeniu badań naukowych z badaniami teologicznymi, by mógł się rozwijać dialog między rozumem i wiarą; roztropności, by nie dać się uwikłać w przemijające spory polityczne; wielkoduszności, która skłaniała do poszukiwania nowych przestrzeni dialogu; cierpliwego wsłuchiwania się w oczekiwania i nadzieje drugich, współdziałania i wzajemnej życzliwości, które będą owocować solidarnym trwaniem i pomocą, a nie próbą ugrania czegoś dla siebie samego.

W drugiej części historycznego spotkania z wykładem inauguracyjnym pt. „Wyzwania dla Polski w stulecie odzyskania niepodległości” wystąpił Prezydent RP Andrzej Duda. – Sto lat temu narodziła się niepodległa Polska. Sto lat temu nasze własne, suwerenne państwo powróciło na mapy Europy po 123 latach zaborów. Wraz z nim sto lat temu odrodziła się też rzeczpospolita akademicka, wolna nauka i wolna myśl, polska myśl – mówił Andrzej Duda. Prezydent przypomniał, że utworzony sto lat temu Katolicki Uniwersytet Lubelski to „równolatek Niepodległej”. Gratulując jubileuszu, podkreślał, że lubelska uczelnia w ciągu minionego wieku położyła olbrzymie zasługi dla Polski i Kościoła, pełniąc służbę Bogu i Ojczyźnie. Andrzej Duda zwrócił uwagę, że stulecie odzyskania niepodległości stanowi nie tylko czas wspomnień i podsumowań, lecz także skłania do spojrzenia w przyszłość. – Dziedzictwo polskich dziejów, chlubne i dramatyczne zarazem, powinno być dla nas lekcją i inspiracją – mówił. Wśród zadań, jakie czekają Polskę, Prezydent wymieniał m.in. kwestię ochrony suwerenności, pogłębiania komfortu życia Polaków, silnej gospodarki czy edukacji. – Nikt nie przyniesie nam na tacy Polski silnej, sprawiedliwej, nowoczesnej; musimy ją tworzyć razem naszym codziennym patriotycznym wysiłkiem – podkreślał.

Tagi:
KUL inauguracja

Inauguracja roku akademickiego w WSD

2018-10-24 10:55

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 43/2018, str. II

Alumni i wykładowcy Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy zainaugurowali nowy rok akademicki. Uroczystość miała szczególnie podniosły przebieg, przede wszystkim ze względu na udział w niej wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina. Po raz pierwszy w uczelni gościł również szef tego resortu

Marek Zygmunt
Uroczyste ślubowanie alumnów pierwszego roku

Inauguracyjną akademię poprzedziła Msza św. koncelebrowana w seminaryjnej kaplicy pod przewodnictwem ordynariusza bp. prof. dr. hab. Ignacego Deca.

W homilii wskazał on m.in., że najczęściej nie lubią prosić ci, którzy się uważają za lepszych od innych, którym się wydaje, że lepiej wiedzą, że wszystko dobrze robią, że wszystkiemu potrafią zaradzić. Nie proszą ci, którzy nie weszli głębiej w siebie, którzy jeszcze nie odkryli swoich słabości, swoich ograniczeń. Adresatem naszych próśb powinien być sam Bóg. – Mamy doświadczenie i wiemy, o co najczęściej proszą Pana Boga przeciętni katolicy. Można to rozeznać po kartkach, jakie wpływają na różnych nowennach. Nie powinniśmy krytykować tych próśb. One są wyrazem doświadczenia przez wiernych ludzkiej słabości. Jednak winniśmy sobie i innym wskazywać, że ważniejsze są prośby o dary duchowe, przede wszystkim o dary Ducha Świętego – akcentował bp Ignacy Dec .

Wszystkich gości w serdecznych słowach powitał w uczelnianej auli rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej ks. prał. dr Tadeusz Chlipała. Uczynił to nie tylko pod adresem Pasterza naszej diecezji bp. Ignacego Deca i wicepremiera Jarosława Gowina, ale również m.in.: bp. Adama Bałabucha, księży infułatów Józefa Strugarka i Kazimierza Jandziszaka, pracowników Kurii Biskupiej na czele z jej kanclerzem ks. prał. dr. Stanisławem Chomiakiem. Wśród zaproszonych gości obecni byli także przedstawiciele władz państwowych z wicewojewodą Kamilem Krzysztofem Zielińskim, gospodarze miast i gmin z terenu całej diecezji, reprezentanci dolnośląskich seminariów duchownych i wyższych uczelni z rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. prof. dr. hab. Włodzimierzem Wołyńcem. Nawiązując w swoim wystąpieniu do słów św. Jana Pawła II „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”, Ksiądz Rektor wskazał, że jeśli duch człowieka ma zachować swoją ludzką twarz, musi być równomiernie unoszony na obu skrzydłach, aby wznieść się na poziom nazwany przez Papieża „kontemplacją prawdy”.

– W roku, w którym nasza Ojczyzna przeżywa 100. rocznicę odzyskania niepodległości, w roku, w którym została opublikowana dla uczelni kościelnych konstytucja apostolska papieża Franciszka „Veritatis gaudium”, dla wyższych uczelni w Polsce „Konstytucja dla nauki”, otwieram uroczystą akademię inaugurującą nowy rok akademicki 2018/2019 w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Świdnickiej i innych ośrodkach akademickich naszego miasta – stwierdził Ksiądz Rektor.

A kończąc swoje wystąpienie, życzył dobrych owoców pracy w nowym roku akademickim 2018/2019, powtarzając za starożytnymi: „niech to będzie dobre, szczęśliwe, pomyślne i sprzyjające – Quod bonum, felix, faustum fortunatymque sit”.

Immatrykulacji jedenastu studentów pierwszego roku dokonał rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, a za dokonanie tego aktu podziękował przedstawiciel pierwszego roku Mateusz Bandura z parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku.

W tym gronie swoją formację dla obrządku greckokatolickiego rozpoczął kleryk Vitally Kovalchuk z parafii pw. św. Mikołaja z Truchanowie na Ukrainie, który tym samym dołączył do swojego brata Vasyla i kuzyna Romana.

W gronie alumnów znalazł się również Janusz Małysiak ze wspólnoty św. Mikołaja w Rychwałdzie (diecezja bielsko-żywiecka). Po zdaniu egzaminu maturalnego rozpoczął studia na kierunku bezpieczeństwo narodowe. Na trzecim roku studiów razem ze studenckim kołem naukowym przyjechał do Wrocławia. W czasie tego pobytu po raz pierwszy pojawiła się myśl o seminarium duchownym. Pierwszą osobą, z którą podzielił się swoim powołaniem, był jego daleki krewny – ks. Paweł Ochoński, posługujący obecnie w parafii pw. św. Mikołaja w Świebodzicach. – I to wystarczyło, aby drogę do kapłaństwa rozpocząć właśnie w świdnickim seminarium – powiedział nam kl. Janusz Małysiak.

Zabierając głos po ślubowaniu i immatrykulacji, rektor PWT podkreślił, że to, co jest potrzebne do studiowania teologii, to umiejętność słuchania. Od tego się wszystko zaczyna. A z tym mamy dzisiaj kłopoty, ponieważ jesteśmy narażeni na różne zakłócenia. – Dlatego chciałbym życzyć, szczególnie najmłodszym studentom, by potrafili nie tylko słuchać przełożonych czy wykładowców, ale również i przede wszystkim Pana Boga, bo Jego głos można usłyszeć tylko w ciszy.

Kolejnym punktem uroczystości było wręczenie studentom, którzy w roku akademickim 2017/2018 uzyskali najwyższe średnie ocen, nagród książkowych i listów gratulacyjnych. Otrzymali je klerycy: Bartłomiej Błaszczyk, Paweł Kruk, Wojciech Pawlina, Mateusz Grzegorczyk, Adrian Fajkowski i ks. Tomas Kula. A stypendium fundowane od kilku lat przez senatora Wiesława Kiliana za bardzo dobre wyniki w nauce i zaagażowanie na rzecz wspólnoty seminaryjnej otrzymał w tym roku Mateusz Grzegorczyk. W swoim wykładzie inauguracyjnym wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, nawiązując do najnowszej ustawy tzw. Konstytucji dla Nauki, zwrócił uwagę na sposób jej tworzenia w duchu dialogu. Podkreślił również wyjątkowość studiów w seminariach duchownych.

– Seminarium duchowne, także to świdnickie, jest szczególnym miejscem, ma szczególnych studentów. Oni przyszli tutaj nie tylko zdobywać wiedzę teologiczną, ale szukać unii wiary i rozumu. Polskie uczelnie, nie tylko seminaria duchowne, powinny przekazywać zarówno wiedzę teoretyczną, jak i rozwijać rozum. To jest wspaniały dar od Pana Boga. Muszą także formować w duchu wartości, kształtować przekonania zgodnie z tradycją chrześcijańską. A nie wszystkim się to podoba – akcentował J. Gowin.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego podkreślił, że trwa wielki atak na Kościół, który jest fundamentem polskości, ostoją duchową nie tylko dla ludzi wierzących, dla tych, którzy sobie często tego nie uświadamiają, krytykują Kościół.

– Tym, którzy rozpoczynają studia wyższe w seminarium duchownym, chcę powiedzieć, że obok zadań, wyzwań, przed którymi stoją ich koledzy z innych uczelni, wy stoicie jeszcze przed jednym: musicie zdobyć odwagę świadczyć w świecie, który będzie dużo czynił, żeby was odwieść od waszego powołania, zepchnąć z tej drogi, na którą dzisiaj wkroczyliście. Wasze powołanie wymaga pięcia się ku wyżynom, szczególnej pokory, odwagi wiary, siły ducha, miłości do Pana Boga. To jest najpiękniejsza służba, jaka przypada człowiekowi – podkreślił wicepremier Jarosław Gowin.

W swojej alokucji kończącej inauguracyjną akademię Pasterz Kościoła świdnickiego podziękował Panu Premierowi nie tylko za obecność, wypowiedziane słowa, ale i za wielką życzliwość, zrozumienie dla uczelni katolickich. W kontekście jego wykładu wskazał, że demokracja musi być połączona z wartościami pochodzącymi z przestrzeni teologiczno-filozoficznej. Jego zdaniem, to co zostało wypowiedziane w tym wykładzie, jest takim programem dla nas, byśmy szli razem, nigdy przeciwko sobie szli razem na drodze wiodącej do prawdy, do tych wartości, które są sprawdzone w naszej kulturze, w dziejach narodu. Bo nauka, to nie tylko badania naukowe, nie tylko przekaz wiedzy, dydaktyka, ale także promowanie wartości.

– To, co płynie z pola teologicznego, jest bardzo istotne, to jest ta mądrościowa wiedza, która jest nam potrzebna do prawdziwie godnego ludzkiego życia, bo wartość prawdy, dobra, piękna w dużej mierze płynie z działki teologicznej – akcentował bp Ignacy Dec.

Ksiądz Biskup życzył wszystkim, a szczególnie studentom pierwszego roku, alumnom i wykładowcom seminarium duchownego, światła i mocy Ducha Świętego na drodze ku prawdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Ksiądz chce wejść do domu…

2019-01-16 11:11

Ks. Aleksandra Radeckiego wysłuchała Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 3/2019, str. I

©koldunova_anna - stock.adobe.com

Trwa okres wizyt duszpasterzy w naszych domach. Kolorowe gazety prześcigają się w analizach ile pieniędzy powinno być w kopercie, czy w ogóle księdza przyjmować, skoro bywa niemiły i wciąż się śpieszy. Katoliccy komentatorzy wyjaśniają, dlaczego to ważne, aby kapłan odwiedził nasz dom.

Ale my dziś nie o tym. Oczywistości Państwu tłumaczyć nie będziemy, licząc na dojrzałość i mądrość naszych Czytelników, którzy swoim duszpasterzom (mamy taką nadzieję) drzwi otwierają na oścież. W prezencie za to pełna humoru – i dystansu do posługi duszpasterza w terenie – opowieść anegdotyczna naszego felietonisty od formacji Duszy Seniora, czyli ks. Aleksandra Radeckiego.

– Jednym ze stałych punktów programu podczas kolędy jest sprawa zwierząt domowych. Trudno się dziwić, że np. psy są takimi niezwykłymi odwiedzinami wyjątkowo zaintrygowane i chcą w nich „czynnie” uczestniczyć! Tak więc jedne na „dzień dobry” dokładnie potrafią duszpasterza oblizać, inne zawloką jego stułę do budy; jeszcze inne, przytwierdzone przez gospodarzy do rur odpływowych zlewozmywaka, przeraźliwie wyją, uniemożliwiając spokojną modlitwę...

Wiedząc o tym, prosiłem zawsze przed odwiedzinami, by wcześniej problem zwierząt rozwiązać w taki sposób, by „nie było tematu”: worek na akwarium (żeby rybki nie podsłuchiwały i nie podglądały), psy odpowiednio daleko od pomieszczeń mieszkalnych, ptaki do łazienki, żółwie do pudełka od chleba itd.

Muszę przyznać, że zwykle to przygotowanie dawało pożądane efekty, ale pewnego razu w parafii, gdzie już po raz kolejny jako proboszcz odwiedzałem wiernych (a zatem moi parafianie byli już dostatecznie uczuleni na wszelkie takie zagadnienia), podczas wizyty w ostatnim domu wyznaczonym na dany dzień, poczułem, że w czasie modlitwy coś dziwnego dzieje się przy moich stopach. Domyśliłem się od razu: pies! Rzeczywiście: obwąchiwał, łasił się, właził pod sutannę, w końcu zaczął rozwiązywać sznurowadła (modlitwa trwała dość długo). Pomyślałem: gospodarze zaraz usłyszą, co trzeba!

Gdy zakończyliśmy część modlitewną i miałem już usiąść w gościnnym domu przy stole, spojrzałem wymownie na gospodarzy i stwierdziłem sucho: – Ładny pieseczek się tu kręci. Ci spojrzeli na podłogę i potwierdzili: – Tak, rzeczywiście, przyzwoity kundelek. Coś mi tu „nie grało”: jakże to, nie przepraszają, nie biegną wynosić stworzenia z pokoju? Spojrzałem jeszcze raz i poczerwieniałem. Był to mój pies! Przybłęda, Bełek! (nazwałem go w ten sposób dla odróżnienia od „Niołka”, gdyż był czarny). – Jak on się tu dostał, dlaczego go wpuściliście do swojego domu? – pytałem całkiem skonfundowany. – Pewnie wyczuł, że ksiądz proboszcz już kończy odwiedziny i przyszedł po swego pana, by odprowadzić do domu – odpowiedzieli gospodarze z uśmiechem. – A ponieważ ksiądz proboszcz chodzi w tym roku bez ministrantów, więc pomyśleliśmy, że Bełek jest zamiast chłopców w „ochronie”... Po paru dniach, gdy zdawałem parafianom sprawę ze swego „kolędowania”, podziękowałem wszystkim za życzliwość, gościnność i właściwe traktowanie roli zwierząt domowych – z jednym wyjątkiem. Podałem nawet nazwiska i adres ludzi, u których pies przeszkadzał podczas modlitwy! Wszyscy obecni w kościele byli oburzeni i na niesubordynowanych parafian i na mnie, jako proboszcza, że ich publicznie „sypnąłem” – do momentu, w którym wyznałem, że to był... mój pies! Chyba nigdy ogłoszenia parafialne nie były w naszej świątyni tak radosne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo na Jasnej Górze podczas „Pawełkowego” odpustu: prośmy o odnowienie sumień Polaków

2019-01-20 15:00

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich kościołach na świecie dziś odbywają się tzw. uroczystości zewnętrzne, czyli z udziałem wiernych ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Jest on patriarchą Zakonu, a więc szczególnym opiekunem i tym, który „wyznacza” pauliński charyzmat. W Sanktuarium Sumie odpustowej w bazylice przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który jest także paulińskim konfratrem, a więc przyjacielem Zakonu, włączonym w jego dobra duchowe. Do tego odpustu zakonnicy i wierni świeccy przygotowywali się przez dziewięciodniową nowennę zwaną „Pawełkami”.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

- Dziękujemy za wielkie duchowe dziedzictwo pustyni Pawła z Teb i naszego założyciela bł. Euzebiusza - mówił na rozpoczęcie Mszy św. przeor Jasnej Góry. O. Marian Waligóra przypomniał, że to „od św. Pawła Pustelnika paulini czerpią duchowe podstawy do bycia sam na sam z Bogiem”. Zauważył, że św. Paweł uczy nas „bezkompromisowego, pełnego oddania Bogu i uczy nas służby braciom, przeżywania drogi życia w duchu oddania Bogu i bycia dla Niego całym sercem”. - Chcemy być tym mocnym płomieniem, który świeci na chwałę Boga, łącząc pojedyncze ogniki naszych serc. Mamy być tym światłem dla tych, do których jesteśmy posłani, mamy dawać pokój skołatanym sercom – przypominał jasnogórski przeor. - Nich światło z Jasnej Góry świeci i wskazuje wszystkim drogę do Boga, a Maryja, Matka i Opiekunka Zakonu, niech będzie nam pomocą na tej drodze – prosił o. Waligóra.

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii o cudzie w Kanie abp Depo podkreślał w kazaniu, że Maryja - Jedyna Pośredniczka u Boga - uczy nas postawy całkowitego zawierzenia „od Nazaretu, po Golgotę i Zesłanie Ducha Świętego”. Przypomniał, że pośrednictwo macierzyńskie Maryi na płaszczyźnie wiary i w życiu Kościoła trwa nieustannie i obejmuje codziennie każdego z nas.

- Maryjo, mów Chrystusowi o nas, o naszym trudnym polskim 'dziś' – modlił się kaznodzieja i prosił „o takie spotkania z Jezusem, które pozwolą nam odzyskać utracony sens codziennych zmagań o prawdę i dobro”.

Metropolita częstochowski przypomniał słowa Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda, który w 1932 r., a więc wtedy, gdy Kościół w Polsce kolejny raz stawał w obliczu głębokiego kryzysu politycznego dzielącego społeczeństwo, napisał: „klęską dzisiejszego życia publicznego jest nienawiść, która dzieli obywateli Państwa na nieprzejednane obozy, namiętność polityczna zasłania spokojny sąd o ludziach i sprawach, miesza politykę do wszystkiego i wszystko osądza ze stanowiska partyjnego, wyolbrzymia znaczenie wypadków publicznych, wnosząc niepokój w całe życie”. Kaznodzieja dodawał, że „te szkodliwe przejawy powinny ustąpić pod działaniem modlitwy, etyki chrześcijańskiej, która, niestety, dziedziny życia publicznego jeszcze należycie nie przeniknęła”. Konfrater pauliński podkreślał, że słowa Prymasa Hlonda są „powracającymi drogowskazami”. - One są niepokojące, zwłaszcza z zestawieniem ze współczesnymi próbami rugowania religii ze szkół i Kościoła ze strefy publicznej, a później nie wiedzą - co to znaczy mowa nienawiści – mówił kaznodzieja.

- W mocy Ducha Bożego prośmy o łaskę uzdrowienia sumień i przemianę życia poczynając od nas samych, naszych wspólnot rodzinnych, kościelnych i narodowych - modlił się abp Depo.

Na zakończenie Mszy św. metropolita częstochowski udzielił błogosławieństwa relikwiami św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Świętowanie ku czci patriarchy Zakonu Paulinów z udziałem wiernych połączone jest zawsze z błogosławieństwem dzieci i matek oczekujących potomstwa. Na Jasnej Górze ostatniemu nabożeństwu nowennowemu od wielu lat przewodniczy o godz. 16.15 bp Antoni Długosz, nazywany biskupem od dzieci. Zwyczajem lat ubiegłych po ostatnich „Pawełkach”, dzieci otrzymają drobne upominki. Jasnogórscy paulini co roku przygotowują kilka tysięcy paczek.

Paweł z Teb żył w Egipcie 113 lat, z czego ponad 90 lat spędził na pustyni. W historii Kościoła uznawany jest za pierwszego pustelnika. Znalazł licznych naśladowców, przyczyniając się do rozwoju życia eremickiego i pustelniczego. Właśnie tego świętego obrali w XIII w. na swego patrona pustelnicy wstępujący do powstającego wtedy na Węgrzech nowego zakonu. Od jego imienia wywodzi się potoczna nazwa zakonu paulinów, czyli Zakonu Braci Św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Podczas nowenny przez dziewięć kolejnych wieczorów paulini wraz z wiernymi modlili się w jasnogórskiej bazylice do św. Pawła, śpiewając hymny o jego życiu na pustyni i prześladowaniu chrześcijan. Codziennie inny kaznodzieja nawiązywał do życia i misji świętego, a także jego roli w Kościele, również w czasach współczesnych. Wyjątkową oprawę mają ostatnie „Pawełki”, dziś o 16.15, które gromadzą na Jasnej Górze tysiące wiernych, zwłaszcza dzieci. Paweł z Teb jest bowiem szczególnym opiekunem najmłodszych a także matek spodziewających się „pociech” i tych pragnących mieć potomstwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem