Reklama

Sklep sakralny

Jezus przewodnikiem

Chełmska grupa lubelskiej pielgrzymki już w drodze

2018-08-02 09:34

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki

Sierpniowy czas pielgrzymowania, cała Polska od wchodu po zachód, od północy po południe, rusza pieszo na Jasną Górę, aby spotkać się z Matką. Na ojczystych drogach można spotkać wiele zorganizowanych grup pątników zmierzających do Częstochowskiej Mateńki. Jednak grupy te nie są już tak liczne jak przed laty, zmieniają się bowiem ludzie i ich nastawienie do kwestii duchowych. O ile jeszcze kilkanaście lat temu w grupach pielgrzymkowych dominowała młodość, większość stanowili bowiem uczniowie bądź też studenci, to teraz najczęściej dominuje wiek dojrzały i życiowe doświadczenie.

Zobacz zdjęcia: Chełmska grupa lubelskiej pielgrzymki już w drodze

Tradycyjnie najwcześniej w archidiecezji lubelskiej doroczną 40. pieszą wędrówkę do Częstochowy rozpoczęli 1 sierpnia pątnicy z Chełma. Przewodnikiem chełmskiej „siedemnastki” jest w tym roku (po raz pierwszy) ks. Jan Tadyniewicz. Duchową pomocą służy pielgrzymom - również po raz pierwszy - ks. Mariusz Kruk. Kapłanów wspomaga diakon Tomasz Sawicki. W chełmskiej grupie pielgrzymkowej najwięcej w tym roku jest emerytów. Ze względu na wcześniejsze obowiązki zawodowe, nie mieli czasu na dwutygodniowe pielgrzymowanie. Dopiero teraz odrabiają te wieloletnie zaległości i idą, wielbiąc Boga w trasie. Powierzają wszystkie swoje troski Matce Bożej, bo Ona zawsze wysłucha i pomoże znaleźć rozwiązanie nawet najtrudniejszych spraw, przedstawiając je swojemu Synowi. Przybywających na Górę Chełmską pielgrzymów można było rozpoznać nie tylko po radosnym uśmiechu, lecz i po wielkich bagażach, walizkach i plecakach. Na rekolekcje w drodze z chełmską grupą wybrało się w sumie prawie 100 osób, nieco więcej niż w ubiegłym roku.

Chełmską pieszą pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. koncelebrowana w bazylice Mariackiej. Jubileuszowej Eucharystii pielgrzymkowej przewodniczył bp Mieczysław Cisło. Słowo powitania do pielgrzymów skierował ks. kan. Andrzej Sternik, proboszcz parafii Mariackiej. - W imię miłości Bożej gromadzimy się pod czułym okiem Matki Bożej Chełmskiej w Jej cudownym wizerunku na Górze Chełmskiej. Tutaj modlimy się o błogosławieństwo na tę niełatwą drogę dla wszystkich pątników - mówił ks. Sternik.

Czas Kościoła w drodze

Reklama

W słowie wstępnym bp Mieczysław Cisło podkreślił, że czas pielgrzymowania to czas Kościoła pielgrzymującego w drodze. Natomiast w Słowie Bożym bp Cisło, przytaczając słowa Władysława Reymonta, pytał: - Co za siła sprawia, że ludzie pozostawiają swoje gniazda i idą przed siebie, aby osiągnąć cel? To wiara. Taką odpowiedź daje pisarz. To wiara odnaleziona i poszukiwana sprawia, że człowiek odrywa się od codzienności i wyrusza do celu, którym jest sanktuarium. Miejsce wypróbowanej wiary - mówił. Pasterz podkreślił, że dopiero w oderwaniu od codzienności, oczami wiary widzi się lepiej pielgrzymkowy charakter całego naszego życia. Bp Mieczysław Cisło mówił też, czego uczy pielgrzymowanie. - Wędrowanie w grupie uczy odpowiedzialności za siebie i innych. Uczy cierpliwości, wytrwałości i wzajemnej pomocy. Postawy empatii wobec innych, hartu ducha a także przyjmowania niewygód. Czasami też trudnych charakterów pielgrzymujących z nami osób. Jednym słowem uczy zmagania się ze sobą - podkreślał. Przypomniał, że każdy inaczej przeżywa pielgrzymowanie, ale dla każdego najważniejsze jest wspólne spotkanie z Panem Jezusem i Jego Matką. Na pielgrzymkę nie idzie się wyłącznie dla siebie. Idzie się też dla innych; dla tych z którymi się wędruje, dla tych którzy odprowadzają pątników i pozdrawiają ich na drodze. - Pielgrzymi idą również dla tych, którzy ich goszczą i dzielą się z pątnikami kromką chleba i kubkiem wody. Idzie się dla świadectwa wobec wrogiego religii świata. Pięknem pielgrzymowania jest wspólnota wiary i solidarność ducha - dodał bp Cisło. Na zakończenie podkreślił, że podczas pielgrzymki doświadcza się ewangelicznego braterstwa. Pielgrzymi nie zwracają się do siebie pan, pani, lecz bracie i siostro. - Ci, którzy zasmakowali pielgrzymowania, przeżywają niezwykłą Paschę w drodze. To jest przerastanie siebie, swojego egoizmu i ograniczeń - zakończył Pasterz.

Pod koniec Eucharystii słowa skierował do chełmskich pielgrzymów dyrektor 40. Lubelskiej Pielgrzymki Pieszej ks. Mirosław Ładniak. Przypomniał, że w sposób szczególny pielgrzymi otaczają modlitwą wszystkich, którzy złożyli swoje intencje w ramach funduszu „Idę z tobą”. - Jest to wyjątkowe doświadczenie łączności duchowej tych, którzy nie mogli pójść z różnych powodów na pielgrzymkę, z pielgrzymami idącymi, którzy modlą się w zgłoszonych intencjach - mówił Ksiądz Dyrektor. Ostatnim punktem Liturgii było specjalne błogosławieństwo, jakiego udzielił na drogę pielgrzymom bp Mieczysław Cisło.

Nie boją się trudów pielgrzymowania

Punktualnie o godz. 9.30 chełmska „17” wyruszyła na drogę pątniczego trudu. Z radosnym śpiewem, przy akompaniamencie instrumentów muzycznych i młodzieżowej scholi, uczestnicy pielgrzymki szli ulicami miasta. W centrum Chełma, zarówno na pl. Łuczkowskiego jak i całej ulicy Lubelskiej, przechodzących pątników serdecznie pozdrawiali mieszkańcy. Na krótką chwilę cała kolumna zatrzymała się przed kościołem Rozesłania Św. Apostołów. Tradycyjnie na spotkanie wyszedł im ks. kan. Józef Piłat, proboszcz parafii, który również udzielił wyruszającym w drogę błogosławieństwa i pokropił ich święcona wodą. Pielgrzymi klęcząc przed bramą barokowej świątyni pozdrawiali Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Do granic miasta pątników odprowadzały rodziny, znajomi, przyjaciele.

Pątnicy wyruszyli na Jasną Górę z różnych powodów. Jedni aby dziękować, drudzy aby prosić o siły na dalsze życie, radę i wstawiennictwo u Pana w trudnych i zawiłych sprawach. Przed wyruszeniem w trasę chętnie dzielili się swoimi refleksjami. - Idę po raz pierwszy na pielgrzymkę. Zawsze chciałam pójść, od kiedy pamiętam, ale nie mogłam z różnych powodów. Teraz od niedawna jestem na emeryturze i właśnie idę podziękować Matce Bożej za to, że dopracowałam szczęśliwie do emerytury. Za wszystkie łaski jakimi mnie i najbliższych Maryja obdarzała przez tyle lat - dzieliła się Halina z Chełma. - Ja już będę pielgrzymował pieszo po raz ósmy z Chełma. Chcę Matce Bożej podziękować za moją rodzinę, żonę i dzieci, które tak bardzo kocham. Nie boję się trudów pielgrzymowania. Przez te siedem lat poprzednich pielgrzymek nie przejechałem samochodem ani jednego kilometra. Teraz też Matka Boża doprowadzi mnie szczęśliwie do siebie na Jasną Górę - mówił Zygmunt z Sawina. - Nie mam jednej najważniejszej intencji. Wszystkie jakie niosę w sercu do Matki Bożej są ważne - dzielił się Jonasz z Chełma. - Idę z synem po raz pierwszy. Chcę podziękować Bogu za całe swoje życie - mówiła Maria z Rudej Huty. - Ja się nie boje iść po raz pierwszy na pielgrzymkę i w dodatku z mamą. Sam chciałem iść, mama nie musiała mnie przekonywać - zapewnia nastolatek. - Chcę podziękować Matce Bożej za to, że cało wyszedłem z wypadku, jaki miałem na wiosnę tego roku. A groziła mi utrata palców u nogi. Jednak dzięki Bogu nic mi się nie stało. Tak więc mam za co dziękować Jezusowi i Jego Matce - mówił Michał z Rudej Huty.

W ciągu dwóch tygodni wędrówki bracia i siostry z chełmskiej pielgrzymki mają do pokonania 360 km. Cała trasa została podzielona na kilkanaście odcinków. Na pierwszy krótki odpoczynek pielgrzymi zatrzymali się tradycyjnie w miejscowości Rudka, tuż za rogatkami Chełma. Podobnie jak w poprzednich latach na dłuższy odpoczynek połączony z gorącym posiłkiem, pątnicy stanęli w Rejowcu Osadzie. Tam jak zwykle bardzo gościnnie całą pielgrzymkową wspólnotę przyjęła i nakarmiła parafia pw. św. Jozafata. Pierwszy 25 kilometrowy odcinek szlaku do Częstochowy pielgrzymi zakończyli wieczornym Apelem Jasnogórskim w miejscowości Krupe. 2 sierpnia z chełmskimi pątnikami połączyła się grupa krasnostawska. Po kilku dniach wędrowania obie grupy: chełmska i krasnostawska połączą się z innymi lubelskim grupami, by jako jedna kolumna wspólnie zmierzać ku Częstochowie.

Tagi:
pielgrzymka

Piekary Śląskie: pielgrzymka kobiet do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej

2018-08-19 21:06

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

„Wdzięczność” była tematem, który zdominował piekarskie wzgórze podczas stanowej pielgrzymki kobiet do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

www.piekary.pl

O wdzięczności mówił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. – Wdzięczność oznacza, że potrafimy dostrzec i docenić dobro, jakie otrzymujemy od Boga i od ludzi – mówił.

Szczególne podziękowania złożył rodzinom, w których kobiety odgrywają niezwykle ważną rolę. Mobilizował równocześnie pątniczki do tego, aby uczyły „dzieci i młodzież macierzyństwa przyjmującego życie i strzegącego życia; macierzyństwa rozumianego jako misja i powołanie; macierzyństwa przekazującego wiarę, wartość i kulturę oraz umiłowanie ojcowizny i ojczyzny”.

Temat rodziny przewinął się także podczas homilii w czasie Eucharystii. Wygłosił ją abp Tomasz Peta z Kazachstanu, który zwrócił uwagę, że „ostateczna walka między dobrem i złem rozegra się właśnie o świętość rodziny”.

Metropolita katowicki zauważył także, że „paleta inicjatyw rządowych i pozarządowych na rzecz umocnienia rodziny oraz jej kompleksowego wspierania (…) dają nadzieję na pomyślna przyszłość”.

Hierarcha zaapelował także o rozważenie projektu dotyczącego wprowadzenia emerytur dla kobiet, które całe swoje życie poświęciły na wychowanie dzieci. Ta wypowiedź spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony pątniczek.

W Piekarach odniesiono się także kilkakrotnie do nauczania papieża Franciszka. Abp Skworc zwrócił uwagę, że grudniowy szczyt klimatyczny jest „doskonałą okazją do jeszcze lepszego poznania nauczania papieża zawartego w encyklice „Laudato si”.

W czasie nieszporów biskup nominat Grzegorz Olszowski przytoczył natomiast papieskie nauczanie zawarte w adhortacji Gaudete et exsultate. Przypomniał, że ojciec święty przestrzega przed niebezpieczeństwami na naszej drodze do świętości. - Takimi niebezpieczeństwami są: współczesny subiektywizm, czyli „po swojemu”. Bo mnie się wydaje, że to jest tak i nie dopuszczam innej możliwości… (…). Drugie niebezpieczeństwo to współczesny pelagianizm, kiedy chcemy wszystko zrobić o własnych siłach – mówił biskup nominat.

Jednym z tematów poruszonych przez abp Tomasza Petę z Kazachstanu był walka między dobrem a złem, która trwa w sercu każdego człowieka. Wymienił także zagrożenia, „niszczące idee przewalające się przez świat, idee bezbożnictwa i braku rozumu”. Zaliczył do nich: ideologię gender, eutanazję, brak poszanowania życia od poczęcia, „prawo do aborcji”, czyli do zabicia drugiego człowieka, liberalne podejście do małżeństwa.

Podczas pielgrzymki głos zabrał także bp Tadeusz Kusy OFM, który podczas „godziny ewangelizacji” opowiadał o strasznej sytuacji panującej w ogarniętej wojną domową Republice Środkowej Afryki. Prosił także kobiety o modlitwę w intencji RŚA, zwłaszcza o dar pokoju i zakończenie walk. – Sytuacja jest tak trudna i pogmatwana, że po ludzku rozwiązać się jej nie da – stwierdził.

Szczególnym akcentem tegorocznej pielgrzymki świata żeńskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej było ofiarowanie złotej róży. Komentując ten gest metropolita katowicki zauważył, że „w symbolice chrześcijańskiej róża oznacza Chrystusa, ale także doskonałość i cnoty Maryi. Tytuł Maryi „Róża Duchowna” został zatwierdzony przez Kościół jako odpowiedni do wypowiedzenia duchowego piękna Maryi, ponieważ Ona jest ikoną piękna Boga”.

W niedzielę po 15 sierpnia świat żeński archidiecezji katowickiej pielgrzymuje do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Corocznie na piekarskie wzgórze przybywa około 80 tys. kobiet. W tym roku homilię podczas pielgrzymki wygłosił abp Tomasz Peta z Kazachstanu, a głównym celebransem Eucharystii był bp Jan Kopiec z Gliwic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

O. Bartoszewski: beatyfikacja kard. Wyszyńskiego może nastąpić pod koniec 2019 r.

2018-08-19 13:49

Radio Warszawa, aw, tk, lk / Warszawa (KAI)

Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego może nastąpić pod koniec 2019 roku – stwierdził w niedzielę o. Gabriel Bartoszewski, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym w programie „Angelus” na antenie Polsat News i Radia Warszawa. Stolica Apostolska niedawno przesłała do Warszawy dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia.

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego
„Miłość jest niejako dowodem osobistym naszego pochodzenia z Boga-Miłości, jest znakiem rozpoznawczym naszego synostwa Bożego” – kard. Stefan Wyszyński

O. Gabriel Bartoszewski przypomniał, że dekret o heroiczności cnót oznacza zakończenie pierwszego etapu procesu beatyfikacyjnego kard. Wyszyńskiego.

"Dekret jest końcową syntezą całego procesu beatyfikacyjnego, począwszy od diecezji, poprzez wszystkie prace już w Kongregacji [ds. Świętych - KAI], studia i ocenę teologiczną przez konsultorów-teologów i następnie przez komisję kardynałów i biskupów" - wyjaśnił.

Jak dodał, jeśli kolejne etapy procesu beatyfikacyjnego przebiegną zgodnie z planem, to beatyfikacji kard. Wyszyńskiego można się spodziewać już pod koniec przyszłego roku.

O. Bartoszewski poinformował, że o ile konsylium medyczne wyda opinię pozytywną, to na końcowe prace komisji teologicznej potrzeba trzech miesięcy i mniej więcej tyle samo na prace komisji kardynałów, po których powinno nastąpić ogłoszenie dekretu o cudownym uzdrowieniu. - Rok 2019 może być do dyspozycji - stwierdził wicepostulator.

Dekret o uznaniu heroiczności cnót kard. Stefana Wyszyńskiego został wydany przez Stolicę Apostolską w grudniu ub. roku. Dekret taki jest orzeczeniem Kościoła, że Sługa Boży cieszy się sławą świętości i heroiczności cnót. To oficjalny głos Kościoła, że dana postać jest w chwale błogosławionych i że może być beatyfikowana.

"W dekrecie jest zawarty przebieg życia, a na końcu zawarte jest stwierdzenie, że Sługa Boży praktykował cnoty heroiczne - wiarę, nadzieję, miłość oraz cnoty moralne - roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie w stopniu nadzwyczajnym. Do beatyfikacji jest też konieczny drugi wymóg: cud. Niemniej, jeśli chodzi o heroiczność, jest to zasadniczy głos" - mówił w grudniu ub. roku w rozmowie z KAI o. Bartoszewski.

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą.

W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

W 1946 r. papież Pius XII mianował ks. prof. Wyszyńskiego biskupem, ordynariuszem lubelskim. 22 października 1948 r. został mianowany arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które zostało podpisane 14 lutego 1950 r. przez przedstawicieli Episkopatu i władz państwowych.

12 stycznia 1953 r. abp Wyszyński został kardynałem. Osiem miesięcy później, 25 września 1953 r. został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 r. Prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski.

W latach 60. czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piekary Śląskie: pielgrzymka kobiet do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej

2018-08-19 21:06

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

„Wdzięczność” była tematem, który zdominował piekarskie wzgórze podczas stanowej pielgrzymki kobiet do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

www.piekary.pl

O wdzięczności mówił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. – Wdzięczność oznacza, że potrafimy dostrzec i docenić dobro, jakie otrzymujemy od Boga i od ludzi – mówił.

Szczególne podziękowania złożył rodzinom, w których kobiety odgrywają niezwykle ważną rolę. Mobilizował równocześnie pątniczki do tego, aby uczyły „dzieci i młodzież macierzyństwa przyjmującego życie i strzegącego życia; macierzyństwa rozumianego jako misja i powołanie; macierzyństwa przekazującego wiarę, wartość i kulturę oraz umiłowanie ojcowizny i ojczyzny”.

Temat rodziny przewinął się także podczas homilii w czasie Eucharystii. Wygłosił ją abp Tomasz Peta z Kazachstanu, który zwrócił uwagę, że „ostateczna walka między dobrem i złem rozegra się właśnie o świętość rodziny”.

Metropolita katowicki zauważył także, że „paleta inicjatyw rządowych i pozarządowych na rzecz umocnienia rodziny oraz jej kompleksowego wspierania (…) dają nadzieję na pomyślna przyszłość”.

Hierarcha zaapelował także o rozważenie projektu dotyczącego wprowadzenia emerytur dla kobiet, które całe swoje życie poświęciły na wychowanie dzieci. Ta wypowiedź spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony pątniczek.

W Piekarach odniesiono się także kilkakrotnie do nauczania papieża Franciszka. Abp Skworc zwrócił uwagę, że grudniowy szczyt klimatyczny jest „doskonałą okazją do jeszcze lepszego poznania nauczania papieża zawartego w encyklice „Laudato si”.

W czasie nieszporów biskup nominat Grzegorz Olszowski przytoczył natomiast papieskie nauczanie zawarte w adhortacji Gaudete et exsultate. Przypomniał, że ojciec święty przestrzega przed niebezpieczeństwami na naszej drodze do świętości. - Takimi niebezpieczeństwami są: współczesny subiektywizm, czyli „po swojemu”. Bo mnie się wydaje, że to jest tak i nie dopuszczam innej możliwości… (…). Drugie niebezpieczeństwo to współczesny pelagianizm, kiedy chcemy wszystko zrobić o własnych siłach – mówił biskup nominat.

Jednym z tematów poruszonych przez abp Tomasza Petę z Kazachstanu był walka między dobrem a złem, która trwa w sercu każdego człowieka. Wymienił także zagrożenia, „niszczące idee przewalające się przez świat, idee bezbożnictwa i braku rozumu”. Zaliczył do nich: ideologię gender, eutanazję, brak poszanowania życia od poczęcia, „prawo do aborcji”, czyli do zabicia drugiego człowieka, liberalne podejście do małżeństwa.

Podczas pielgrzymki głos zabrał także bp Tadeusz Kusy OFM, który podczas „godziny ewangelizacji” opowiadał o strasznej sytuacji panującej w ogarniętej wojną domową Republice Środkowej Afryki. Prosił także kobiety o modlitwę w intencji RŚA, zwłaszcza o dar pokoju i zakończenie walk. – Sytuacja jest tak trudna i pogmatwana, że po ludzku rozwiązać się jej nie da – stwierdził.

Szczególnym akcentem tegorocznej pielgrzymki świata żeńskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej było ofiarowanie złotej róży. Komentując ten gest metropolita katowicki zauważył, że „w symbolice chrześcijańskiej róża oznacza Chrystusa, ale także doskonałość i cnoty Maryi. Tytuł Maryi „Róża Duchowna” został zatwierdzony przez Kościół jako odpowiedni do wypowiedzenia duchowego piękna Maryi, ponieważ Ona jest ikoną piękna Boga”.

W niedzielę po 15 sierpnia świat żeński archidiecezji katowickiej pielgrzymuje do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Corocznie na piekarskie wzgórze przybywa około 80 tys. kobiet. W tym roku homilię podczas pielgrzymki wygłosił abp Tomasz Peta z Kazachstanu, a głównym celebransem Eucharystii był bp Jan Kopiec z Gliwic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem