Reklama

Arche Hotel

Kapłański jubileusz

Nie zawiedli się na Bogu

2018-12-28 07:40

(buk)

Paweł Wysoki
Pamiątkowe zdjęcie kapłanów - jubilatów

W adwentowy poniedziałek, 10 grudnia 2018 r., w archikatedrze lubelskiej spotkali się kapłani, którym dokładnie 30 lat wcześniej bp Bolesław Pylak udzielił święceń prezbiteratu. Dziękczynnej modlitwie przewodniczył bp Artur Miziński.

- 10 grudnia 1988 r., w katedrze wypełnionej po brzegi wiernymi, święcenia kapłańskie przyjęło ponad 50 diakonów. Dziś wielu z nich z posiwiałą już skronią, ale z większym doświadczeniem i bogatszym duchem, staje wokół ołtarza, by na nowo rozradować się łaską powołania, wybrania i święceń. Dziękujemy Bogu za ten czas, za rodziny i parafie z których wyszliśmy i za te środowiska, w których służymy. Przepraszamy też za to, co niegodne naszego powołania i za niewykorzystane dary; chcemy odnowić zapał i naszą gotowość w posłudze kapłańskiej - mówił bp A. Miziński. - Dziękując za dar obecności naszych rodzin i wiernych z wielu parafii, prosimy o łaskę trwania w wierności i świętości życia. Chcemy być świadkami Chrystusa - podkreślał Ksiądz Biskup w imieniu swojego rocznika seminaryjnego. Ze względu na prawny wymóg wieku (25 lat), obecny sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski przyjął święcenia prezbiteratu nie ze swoim kursem, ale kilka miesięcy później, w marcu 1989 r.

Reklama

W homilii ks. Wiesław Galant, obecnie proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Zamościu, a w czasach seminaryjnych dziekan roku, podkreślał, że w życiu człowieka każda rocznica jest źródłem wdzięczności Bogu za hojność darów i otrzymane łaski. - Dziękujemy Bogu za 3 dekady naszego kapłaństwa w miejscu, gdzie przyjęliśmy święcenia i gdzie sprawowaliśmy swoją pierwszą Mszę św. - mówił. - Przed wielu laty, gdy usłyszeliśmy wezwanie w sercu, postanowiliśmy poświęcić życie dla Chrystusa i Kościoła. Nie wiedzieliśmy, co nas czeka i gdzie zostaniemy posłani, a jednak zaufaliśmy Bogu. Dziś, gdy patrzymy na nasze powołanie z perspektywy czasu, chcemy zaświadczyć, że nie zawiedliśmy się na Bogu. Nie zawiódł nas Chrystus i nie zawiodła nas Maryja - podkreślał. Kaznodzieja dziękował za tysiące sprawowanych Mszy św., za szafowanie sakramentów i głoszenie Bożego słowa, za chrześcijańską radość i niesienie pociechy bliźnim w chwilach cierpienia i słabości, za posługiwanie w parafiach, szkołach i na misjach. Powtarzając za św. Janem Pawłem II, że „każde powołanie kapłańskie jest wielką tajemnicą i darem, który nieskończenie przerasta człowieka”, prosił wszystkich o modlitwę, Komunię św. i ofiarowanie cierpienia w intencji kapłanów. - Gdy jako młody ksiądz zapytałem doświadczonego kapłana o receptę na dobre życie, usłyszałem, że należy żyć w stanie łaski uświęcającej i we wspólnocie z innymi kapłanami. Przez lata przekonałem się, że żywa relacja z Jezusem Chrystusem, ukształtowana na modlitwie, i przyjacielska relacja z bliźnimi są fundamentem naszej drogi - mówił ks. Galant. Odnosząc się do obecnej sytuacji w Polsce, gdy przetacza się fala krytyki kapłanów i eksponowania ich upadków, tym bardziej prosił o modlitwę.

Podobnie wypowiedział się ks. prof. Mirosław Sitarz, który w imieniu swoich kolegów podziękował za jubileuszowe spotkanie. - W świecie, który przeżywa wiele kryzysów i poddany jest krytyce, bardzo potrzebujemy wsparcia, akceptacji, modlitwy, wspólnoty wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego. Prosimy o odwagę wypełniania woli Bożej i głoszenia depozytu zawartego w Ewangelii, odwagę demaskowania zła i odwagę łączenia człowieka z człowiekiem i człowieka z Bogiem, rzeczywistości ziemskiej z rzeczywistością boską - mówił Ksiądz Profesor. Na dalsze lata wiernego służenia Chrystusowi pobłogosławił wszystkim bp A. Miziński.

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Kzenon/pl.fotolia.com

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Franciszek: służyć Panu to słuchać i wprowadzać Jego Słowo w czyn

2019-01-20 12:34

st (KAI) / Watykan

„Służenie Panu to słuchanie i wprowadzanie Jego Słowa w czyn” – powiedział papież w rozważaniu poprzedzającym niedzielną modlitwę „Anioł Pański”. Ojciec Święty komentując czytany dzisiaj fragment Ewangelii (J 2, 1-11), opisujący cud w Kanie Galilejskiej podkreślił, że programem życia chrześcijanina jest wypełnianie zalecenia Matki Jezusa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Margita Kotas

Na wstępie Franciszek zauważył, że nieprzypadkowo na początku życia publicznego Jezusa umiejscowiona jest ceremonia zaślubin, ponieważ w Nim Bóg poślubił ludzkość. „Jezus objawia się jako oblubieniec ludu Bożego, zapowiedziany przez proroków i objawiający nam głębię relacji, która nas z Nim jednoczy: jest to nowe przymierze miłości” – stwierdził papież. Dodał, że przemieniając wodę w wino Jezus przemienił Prawo Mojżeszowe w Ewangelię niosącą radość.

Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę na kluczowe słowa cytowanego fragmentu – wypowiedziane przez Maryję do sług w Kanie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. „Służenie Panu to słuchanie i wprowadzanie Jego Słowa w czyn. Jest to proste i istotne zalecenie Matki Jezusa, program życia chrześcijanina” – wskazał Franciszek. Papież zakończył swoje rozważanie wezwaniem: „Niech Najświętsza Dziewica pomoże nam pójść za jej zachętą: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie», abyśmy mogli w pełni otworzyć się na Jezusa, rozpoznając w codziennym życiu znaki Jego ożywczej obecności”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem