Reklama

Niedziela Lubelska

Łzy Matki znakiem bliskości Boga. 75 rocznica „Cudu Lubelskiego”

2024-07-04 09:07

Paweł Wysoki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

75. rocznica „Cudu Lubelskiego”, znaku łez na kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w lubelskiej katedrze, zgromadziła tysiące wiernych. Mszy św. w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej i  procesji różańcowej po ulicach miasta przewodniczył biskup siedlecki Kazimierz Gurda.

- Gromadzimy się u stóp katedry, aby uczcić naszą Matkę. Obraz z lubelskiej katedry jest kopią obrazu Jasnogórskiego. Powstał z inicjatywy bp Mariana Leona Fulmana, który był proboszczem w parafii św. Zygmunta w Częstochowie; poprosił o wykonanie kopii wybitnego profesora Bolesława Rutkowskiego, artystę który wykonał wiele kopii jasnogórskich, także dla papieża Piusa XI. Dziś, w 75. rocznicę wydarzeń określanych jako „Cud Lubelski”, dziękujemy Bogu, że w Najświętszej Maryi Pannie dał naszemu ludowi szczególną pomoc, szczególną obronę. Do Matki, która w czasach stalinowskiej dyktatury była dla udręczonego narodu źródłem pociechy i nadziei, wołaliśmy słowami pieśni: „Nie płacz Matko, perlistymi łzami, dość już smutku w wianku naszych dni, niech Twój uśmiech gości ponad nami, spójrz na serca, które dajem Ci” - powiedział we wprowadzeniu do Liturgii abp Stanisław Budzik.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mszę św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy sprawowali metropolita lubelski abp Stanisław Budzik oraz biskupi: Mieczysław Cisło, Józef Wróbel, Adam Bab i Artur Miziński, który po 10 latach kompetentnej i gorliwej służby na stanowisku sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski powrócił do rodzinnej diecezji. Jak powiedział abp Budzik, „bp Miziński wzmocni nasz Kościół lokalny doświadczeniem, wiedzą i duszpasterską gorliwością”. Eucharystię celebrowało kilkudziesięciu kapłanów, w tym ks. Sylwester Brzozowski, wicekanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie, który poprowadził duchowe przygotowanie przed maryjnym świętem. W liturgii udział wzięły licznie zgromadzone osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele świata akademickiego oraz wielu instytucji i stowarzyszeń, w tym członkowie Legionu Maryi. Nade wszystko przyszła rzesza pielgrzymów, którzy w dobre ręce Matki złożyli swoje radości i troski. Jak powiedział abp Budzik, nie pamięta, by w minionych latach w lipcowych uroczystościach uczestniczyła tak ogromna rzesza czcicieli Matki Najświętszej. - Dziękujmy Maryi za to, że nieustannie wstawia się za swoim ludem, że daje nam przykład głębokiej wiary, nieustraszonej nadziei i pięknej miłości, że uczy nas nie tylko słuchania słowa Bożego, ale też wprowadzania go w czyn - powiedział metropolita lubelski.

Reklama

W homilii bp Kazimierz Gurda przywołał wydarzenia sprzed 75 lat. - 3 lipca 1949 roku, w niedzielę, w katedrze lubelskiej podczas Mszy św. z aktem poświęcenia wszystkich parafii diecezji lubelskiej Niepokalanemu Sercu Maryi, na obrazie Matki Bożej Częstochowskiej pojawiły się łzy. Informacja o płaczu Matki Bożej rozeszła się bardzo szybko pośród mieszkańców Lublina, okolic i Polski; wierni zaczęli licznie przybywać do lubelskiej katedry, aby być świadkami tego wydarzenia, które przekraczało naturalne zjawisko i było odczytywane jako znak pochodzący od Boga. Bóg daje znaki tym, którzy w Niego wierzą, którzy znajdują się w trudnej sytuacji - powiedział ksiądz biskup. Nawiązując do wydarzeń z historii zbawienia, przywołał proroctwo Izajasza o pannie, która porodzi syna, Emmanuela. - Ta zapowiedź spełniła się w Maryi, która została przez Boga wybrana na Matkę Syna Bożego. - Maryja stała się znakiem bliskości Boga w ludzkich trudnych sytuacjach. Pod krzyżem stała się Matką wszystkich ludzi i pozostała w Kościele na czasy dobre i trudne. Bóg nie mógł dać człowiekowi innego, lepszego znaku swojej bliskości, jak znaku Maryi Matki - podkreślił. - Matka jest najbliżej swoich dzieci, kocha je i o nie się troszczy. Jeżeli widzi taką potrzebę, to je upomina, wraz z nimi się raduje i wraz z nimi cierpi. Uczniowie Jezusa przychodzą do Maryi jako swojej Matki, uciekają się do Niej i Ją proszą o pomoc, gdy przychodzą dni i czasy trudne i niezrozumiałe - nauczał, przywołując z historii Kościoła objawienia w Gietrzwałdzie, Lourdes i Fatimie oraz stałą obecność Maryi w jasnogórskim sanktuarium narodu polskiego. - Maryja była znakiem obecności Boga w historii Kościoła i świata. Była znakiem Jego bliskości. Ukazywała się w miejscach i czasach, w których Kościół potrzebował znaku Bożej obecności i miłości - powiedział.

Reklama

Opisując kontekst historyczno-społeczny czasów po II wojnie światowej, bp Gurda podkreślił, że te lata „były w Polsce dla uczniów Jezusa, należących do Jego Kościoła, bardzo trudne”. - Narzucenie przez ówczesny rząd ateistycznego sposobu życia spotkało się z dużym niezrozumieniem i oporem, przyniosło wiele cierpienia. Kościół czyli wierni, a szczególnie kapłani, stali się celem wrogiego działania państwa. Stopniowo ograniczono rolę Kościoła w życiu społecznym za pomocą działań administracyjnych, w szkole przeniesiono lekcje religii na ostatnie godziny, zakazano przynależności uczniów do katolickich organizacji młodzieżowych. Jeśli przekazywano wiadomości o Kościele, to wyłącznie negatywne. Oskarżano księży, chciano wzbudzić wielkie niezadowolenie i skierować je przeciwko duchownym. Wierni świeccy, którzy publicznie okazywali wiarę w Boga i przynależność do Kościoła, byli wyśmiewani i często tracili pracę. Wiele osób cierpiało i zadawało sobie pytanie, gdzie jest Bóg? Znakiem od Boga były łzy spływające po twarzy Maryi na kopii jasnogórskiego obrazu znajdującego się w katedrze lubelskiej - powiedział ksiądz biskup. - Bóg dał znak swojej obecności pośród swojego ludu, swojej z nim bliskości. Maryja nie wypowiedziała ani jednego słowa, Ona płakała. Łzy każdej ziemskiej matki są bardzo wymowne, nie są przez dzieci lekceważone; łzy matki wiele mówią i zawsze są we właściwy sposób odczytywane. Czasem potwierdzają bliskość z dzieckiem, które cierpi, czasem prowadzą do zmiany życia dziecka, ale zawsze są znakiem miłości. Przez łzy Maryja mówiła do wszystkich, że Bóg nikogo nie zostawia, że zawsze jest ze swoim ludem, że nie opuszcza tych, którzy wierzą w Jezusa i cierpią z powodu wyznawanej wiary i przynależności do Kościoła. Łzy Maryi były znakiem, że Bóg widzi cierpienie i nie jest wobec niego obojętnym, ale też wezwaniem do nawrócenia i głębszej wiary - podkreślił.

Reklama

Biskup Kazimierz Gurda powiedział, że znak Matki Bożej sprzed 75 lat jest aktualny w naszym pokoleniu, „Bóg i wierzący w Niego są odrzucani, lekceważeni, wyśmiewani i rugowani z życia społecznego; gdy prawda o człowieku i jego życiu jest negowana; gdy opinia o księżach i o Kościele jest stale negatywna; gdy próbuje się ograniczać naukę religii w szkołach”. - Łzy Maryi płaczącej 75 lat temu są świadectwem troski matki o swoje dzieci. Maryja troszczy się o nasze pokolenie i będzie się troszczyć o kolejne pokolenia uczniów Jezusa, będzie przypominać że Bóg nikogo nie pozostawia sobie samemu. Ona jest i będzie znakiem, że Bóg jest i będzie obecny w historii świata, w historii naszego narodu, w historii każdego człowieka. Jej łzy niech dotykają nasze serca, niech będą znakiem Jej współczucia i znakiem wezwania do trwania w bliskości z Jezusem i z Kościołem - zaapelował.

Na zakończenie Mszy św. proboszcz archikatedry i kustosz sanktuarium ks. Krzysztof Kwiatkowski powiedział, że jako „wspólnota wierzących chcemy spojrzeć w oczy Matki i wyznać, że w Jej spojrzeniu jest nadzieja na wysłuchanie modlitw, na pociechę w doświadczeniu, na otrzymanie łaski”. - Wyznajemy dziś, że Boża hojność to nie tyko wydarzenia sprzed 75 lat, ale wstawiennictwo Matki Bożej i łaski, które dzieją sie także dzisiaj. Niech Bóg będzie uwielbiony w naszym zgromadzeniu i naszej codzienności za dar Matki, za zanoszone w tym sanktuarium modlitwy i otrzymane łaski - powiedział ks. Kwiatkowski. Jako gospodarz miejsca podziękował wszystkim za uczestnictwo we wspólnocie Kościoła, który świętuje 75-lecie „Cudu Lubelskiego” i zapewnił, że Katedralna Pani otula płaszczem opieki każdego pielgrzyma.

Reklama

Fotorelacja na https://www.facebook.com/profile.php?id=100079880112212


Podziel się:

Oceń:

+1 0

Wybrane dla Ciebie

Zmiany kapłanów 2024 r.

Karol Porwich/Niedziela

Maj i czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Więcej ...

Badania DNA potwierdziły, że w Dąbrowie Zielonej znaleziono zwłoki Jacka J.

2024-07-25 12:35

Adobe.Stock

Więcej ...

Wieża Trynitarska zaprasza

2024-07-25 13:10

Archidiecezja lubelska

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Przemyśl: Zmarł ks. Jan Mazurek. Miał 59 lat

Niedziela Przemyska

Przemyśl: Zmarł ks. Jan Mazurek. Miał 59 lat

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Pilne! ONZ zareagowała w sprawie ks. Olszewskiego! Sprawa...

Kościół

Pilne! ONZ zareagowała w sprawie ks. Olszewskiego! Sprawa...

Litania do św. Krzysztofa

Modlitwa

Litania do św. Krzysztofa

Zmiany kapłanów 2024 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2024 r.

Świadectwo: Mama, tata i dziewięciu synów. Bo...

Wiara

Świadectwo: Mama, tata i dziewięciu synów. Bo...

Historyczna decyzja Watykanu

Wiara

Historyczna decyzja Watykanu

Św. Brygida Szwedzka tęskniąca do Jezusa

Święci i błogosławieni

Św. Brygida Szwedzka tęskniąca do Jezusa

Ewa Zajączkowska-Hernik do Ursuli von der Leyen: Ręce...

Wiadomości

Ewa Zajączkowska-Hernik do Ursuli von der Leyen: Ręce...