Reklama

Niedziela Lubelska

Kolędnicy misyjni

Kolędnicy misyjni ze Szkoły Podstawowej Sióstr Urszulanek

Paweł Wysoki

Kolędnicy misyjni ze Szkoły Podstawowej Sióstr Urszulanek

W ponad 30 parafiach naszej archidiecezji można było spotkać kolędników misyjnych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W odpowiedzi na apel Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci, najmłodsi misjonarze zanosili do tysięcy domów dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie, a także gromadzili środki na pomoc dla swoich ubogich rówieśników z Madagaskaru. Kolorowe grupy kolędnicze odwiedziły domy m.in.: Chełma, Dąbrowicy, Kiełczewic, Lublina, Łęcznej, Michowa, Milejowa, Nałęczowa, Puchaczowa, Piask, Puław, Siennicy Nadolnej, Strzyżewic, Świdnika, Urzędowa i Zezulina. Na wyróżnienie zasługuje parafia pw. św. Barbary w Łęcznej, gdzie dzięki zaangażowaniu s. Doroty Ostolskiej ze Zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Maryi ponad 150 dzieci podzielonych na 24 grupy odwiedziło 900 domów i zebrało 10 tys. zł. Akcja wypadła imponująco również w Urzędowie, gdzie niespełna 50 uczniów podzielonych na kilka grup dotarło do niemal 700 rodzin. – To wielka radość, że możecie głosić Chrystusa chodząc od domu do domu. Zapalajcie serca waszych rówieśników wiarą, nadzieją i miłością – mówił ks. Wojciech Rebeta, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji lubelskiej.

Cenne dary

Reklama

– Kolędnicy misyjni wyruszyli na pomoc najmłodszym mieszkańcom Madagaskaru, gdzie przez wiele lat ofiarnie służył polski misjonarz o. Jan Beyzym. Papieskie Dzieła Misyjne Dzieci wspierają tam blisko 100 projektów pomocy realizowanych w szkołach, przedszkolach i innych placówkach, w których prowadzone są programy obejmujące m.in. dożywianie, opiekę zdrowotną i ochronę życia dla chorych, osieroconych i ubogich dzieci – mówił ks. Józef Dziduch, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Lublinie, gdzie 21 stycznia odbyło się podsumowanie tegorocznej akcji. – Madagaskar to nie tylko piękna wyspa, ale także bieda, niedożywienie, choroby, klęski żywiołowe i przemoc dotykająca tysięcy dzieci. Dzięki pomocy udzielonej przez kolędników misyjnych, wiele z nich w szkołach otrzyma nie tylko wiedzę, ale także warunki godnego życia, ciepły posiłek i pomoc w chorobie i ubóstwie. Bo czyż można przekazywać wiedzę i wartości chrześcijańskie, nie podając im najpierw miski ryżu? – pytał kustosz sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej. Zwracając się do kilkuset małych misjonarzy, ks. Józef Dziduch dziękował: – Dzielicie się ze swoimi rówieśnikami radością, pokojem i nadzieją, jaką pokładacie w Jezusie Chrystusie, który narodził się wśród ubogich. Ufamy, że wasza posługa przyczynia się do poprawy ich życia, że dzięki wam ich codzienność stanie się chociaż trochę łatwiejsza. Wasze cenne dary pozwolą im rozwijać się i kształcić, a przede wszystkim żyć nadzieją.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Takie same dzieci

Podczas barwnego spotkania w gościnnych progach najmłodszego lubelskiego sanktuarium, młodzi kolędnicy wysłuchali świadectwa s. Florence z Madagaskaru. Zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa z Cluny od kilku lat przebywa w Lublinie; mieszka i pracuje na terenie parafii pw. św. Mikołaja. – Madagaskar jest bardzo daleko od Polski, ale żyją tam takie same dzieci jak wy. Może nie mają tylu zabawek i nie wszystkie chodzą do szkoły, bo niektóre rodziny są tak biedne, że nie stać ich na edukację dzieci, ale tak samo kochają Pana Jezusa – mówiła s. Florence. Dzieci słuchały słów zakonnicy z wielką uwagą, bo były one potwierdzeniem tego, co poznawały przez długi czas.

Od domu do domu

Reklama

– Przygotowanie akcji kolędników misyjnych trwa przez cały rok. Najpierw dzieci poznają historię danego kraju, położenie geograficzne, zwyczaje i codzienne życie rówieśników; dowiadują się, z jakimi borykają się problemami. Systematycznie modlą się za misjonarzy i za nich ofiarowują swoje cierpienia. Podczas spotkań uczą się otwartości i solidarności z potrzebującymi. Samo kolędowanie zajmuje zaledwie kilka spotkań, podczas których wyruszają z kolędą i życzeniami, głosząc radość z narodzenia Pana Jezusa – mówiła Elżbieta Czarnota, katechetka ze Szkoły Podstawowej nr 22 w Lublinie. Zgromadzona obok niej grupka roześmianych uczniów dopowiedziała, że pracy jest dużo: to nauka tekstów, przygotowanie strojów i skarbonki, poznawanie życia rówieśników. Jedna z dziewczynek z powagą uzupełniła, że aby być kolędnikiem misyjnym trzeba mieć czas i wiarę w Boga.

– Mieszkańcy przyjmują nas z radością, chociaż czasem zdarza się, że zamykają drzwi. Jednak w pamięci pozostają miłe spotkania, jak to, podczas którego w wielodzietnej rodzinie na powitanie wybiegła gromadka dzieci ze słodyczami. Wielkim przeżyciem była wizyta w ośrodku dla chorych, gdzie cierpiący ludzie ze łzami w oczach wraz z nami śpiewali kolędy – wspomina Elżbieta Czarnota. Prowadzone przez nią grupy kolędników misyjnych odwiedziły m.in. posterunek policji, dom dziecka, dom seniora. Z Dobrą Nowiną dotarły też do abp. Stanisława Budzika, przynosząc radość mieszkańcom domu biskupiego i pracownikom Kurii Metropolitalnej.

Gospoda dla Jezusa

Podczas uroczystej Eucharystii abp Stanisław Budzik dziękował kolędnikom i ich opiekunom za zaangażowanie w sprawy misyjne Kościoła. We wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy, dzieciom i młodzieży stawiał za wzór tę młodą dziewczynę, która zapisała się w historii chrześcijaństwa wspaniałą odwagą, gorącą miłością i wiarą w Jezusa. Kolędnikom misyjnym życzył, by mieli wielkie serca, zdolne do miłości Boga i bliźniego.

– Kochane dzieci, bardzo wam dziękuję, że zanieśliście radość Bożego Narodzenia do rodzin w waszych parafiach. Poprzez uczestnictwo w tym dziele staliście się głosicielami Ewangelii i radości – mówił abp Stanisław Budzik. – Kolędując, nawiązujecie do pięknego polskiego zwyczaju, który otwarty jest na wymiar misyjny. Niesiecie konkretną pomoc potrzebującym na Madagaskarze – podkreślał. Przywołując słowa św. Jana Pawła II: „cudem miłości jest, że dzieci pomagają dzieciom na innych kontynentach”, Metropolita Lubelski wyraził uznanie dla wszystkich osób włączających się w dzieło misyjne Kościoła i apelował o jeszcze większe zaangażowanie. – Obejmijmy miłością i modlitwą misjonarzy, wspierajmy braci i siostry w innych krajach nie tylko w czasie kolędy misyjnej, ale przez cały rok budujmy Jezusowi gospodę wśród ludzkich dróg – apelował Pasterz.

Podziel się:

Oceń:

2016-01-28 10:11

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Polscy Kolędnicy Misyjni wspierają dzieci z Kenii i Tanzanii

radiomaryja.pl

Najmłodszym Masajom - dzieciom z półkoczowniczej grupy etnicznej, zamieszkującej Kenię i Tanzanię - poświęcona jest tegoroczna akcja polskich Kolędników Misyjnych. W tych dniach aż do 6 stycznia, w wielu parafiach będą oni kwestować na rzecz swoich rówieśników w Afryce. Akcja pomocy dla dzieci w krajach misyjnych prowadzona jest od blisko 30 lat. Ze względu na epidemię koronawirusa tym razem wydarzenie będzie miało ograniczony zasięg.

Więcej ...

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

2026-08-23 13:44
„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks.
Władysława Pietrzyka

ks Paweł Kłys

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks. Władysława Pietrzyka

– „Dobra, dobra, damy radę, poradzimy sobie” – te słowa ks. Władysława Pietrzyka przez lata towarzyszyły pielgrzymom zmierzającym na Jasną Górę. W przededniu pierwszej rocznicy jego śmierci w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie modlono się za zmarłego kapłana, wspominając go jako człowieka wielkiego serca, kapłana-sługę i gospodarza, który zawsze był gotów pomóc drugiemu człowiekowi.

Więcej ...

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55
Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż...

Kościół

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż...

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

Niedziela Łódzka

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Kościół

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Wiadomości

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Pisała listy do Jezusa

Święci i błogosławieni

Pisała listy do Jezusa

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Kościół

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...