Wieża Trynitarska z najwyższym punktem widokowym w Lublinie rozpoczęła nowy sezon turystyczny. Warto ją odwiedzić, by po pokonaniu ponad 200 schodów spojrzeć na miasto z góry, ale też by zachwycić się pięknem sztuki, szczególnie sakralnej.
Ksiądz Łukasz Trzciński, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego, poleca trzy wystawy czasowe. – Pierwsza, w tzw. Sali Białej, to wystawa pt. „Święty dialog. Sztuka sakralna ze zbiorów Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego”, przygotowana przez studentów historii sztuki pod kierunkiem prof. Anny Szlązak-Nowak. Prezentowane są na niej malarstwo i rzeźba na przestrzeni wieków, w tym rzadki w naszym regionie gotyk. Perełkami są: fragment gotyckiej szafy ołtarzowej z apokryficzną sceną Świętej Rodziny, XVI-wieczny obraz ze szkoły włoskiej, ale też prace Józefa Mehoffera czy Antoniego Michalaka – zdradza ksiądz dyrektor. Ta wystawa to spotkanie różnych epok, stylów i duchowości, które wspólnie tworzą opowieść zakorzenioną w europejskim dziedzictwie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Im wyżej wchodzi się po schodach, tym lepiej poznaje się historię samej Wieży Trynitarskiej, jak i coraz większe wrażenie robią stałe ekspozycje i kolejne wystawy czasowe. Niezwykle barwnie prezentują się zdjęcia Elżbiety Dziuk-Renik, zaprzyjaźnionej z muzeum fotografki i podróżniczki, ukazujące piękno Kościoła koptyjskiego. Na najwyższym poziomie, w „Galerii pod Kogutkiem”, zobaczyć można grafiki Joli Michalak, przewodniczki miejskiej z duszą artysty, która dzieli się portretami osób związanych z Lublinem, m.in. bp. Mariana Leona Fulmana, Józefa Czechowicza, Bolesława Prusa czy Hartwigów.
W obrębie stałych ekspozycji również zaszły zmiany; wprowadzono nowe aranżacje oraz unikatowe obiekty historyczne. – Powiększyły się zbiory rzeźby sakralnej z różnych okresów i z różnych rejonów diecezji lubelskiej. Obok odnalezionego i prezentowanego od ubiegłego roku XIV-wiecznego krzyża z nieistniejącej już lubelskiej fary, miejsce znalazło odnowione tabernakulum z tej świątyni. Po jej rozbiórce znajdowało się m.in. w parafiach w Bychawce i w Starej Wsi, a teraz pięknie dopełnia tzw. poziom fary – mówi ks. Łukasz Trzciński.
Jak przypomina ksiądz dyrektor, koncepcja wystawiennicza w Wieży Trynitarskiej pomyślana jest jako wędrówka człowieka z ziemi do nieba, od narodzin w Chrystusie po wieczność. Wśród eksponatów niezwykle ciekawie prezentują się odrestaurowane i tematycznie posegregowane rzeźby świętych, a także nowości, w tym chrzcielnica z Karczmisk oraz XIX-wieczny portret trumienny kobiety, najprawdopodobniej z cmentarza przy ul. Lipowej, wystawiony na tzw. poziomie śmierci. Tuż przed szczytem na zwiedzających spogląda Chrystus Zmartwychwstały. – Wiele z tych rzeźb udało nam się uratować dzięki dobrej współpracy z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków – podkreśla z wdzięcznością.
Okres zimowy, gdy muzeum było zamknięte dla zwiedzających, dla konserwatorów stał się czasem intensywnej pracy nad zachowaniem lub przywróceniem do świetności dziesiątek obrazów, rzeźb i innych artefaktów. Jako ciekawostkę ks. Łukasz Trzciński wskazuje chrzcielnicę z Karczmisk, która została wykonana w stylu ludowym, w rzadkim kształcie przypominającym jajo. – Wycofana z kultu, czekała na restaurację. Podczas prac okazało się, że nie pochodzi z XIX wieku, jak dotychczas sądzono, ale być może nawet z XVII wieku – mówi, zwracając uwagę, że każdy dzień pracy muzealnika może przynieść zaskakujące odkrycia.
Wieża Trynitarska jest najwyższym punktem zabudowy Starego Miasta. Jej początki sięgają XVII wieku. Obecnie pełni funkcję muzeum diecezjalnego, w którym historia przenika się z nowoczesnością, ale też niezwykle atrakcyjnego punktu widokowego i miejsca licznych wydarzeń kulturalnych.




